Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia podróżnicza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fotografia podróżnicza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 grudnia 2012

"Blondynka w Chinach" - Beata Pawlikowska

"Wsiąkam. Zanurzam się. (...) Nie pamiętam zapachu poranków i wieczornego lasu. Ani smaku herbaty parzonej w szklanym dzbanku. Ani rytmu, jaki moje palce wybijały na klawiaturze komputera, kiedy pracowałam nad rozdziałem nowej książki. Nie pamiętam nic, bo nie chcę pamiętać.Kiedy wyruszam w podróż, zapominam o miejscu, z którego przybyłam. Nie zabieram rozmów ani zdarzeń, przyzwyczajeń ani ulubionych przekąsek. Czuję się jak skoczek na szczycie niebotycznej trampoliny, który wie tylko tyle, że w dole znajduje się ocean na tyle głęboki, że może do niego wskoczyć.Nabieram więc powietrza w płuca i czuję drżenie na całej skórze. Tak działa podróżniczy eliksir. Czuję go w każdej komórce ciała."


Te trzy pierwsze akapity "Blondynki w Chinach" wywołały ogromny uśmiech na mojej twarzy, już wiem, że książka ta będzie dla mnie idealna. Jest to pierwsza Beaty Pawlikowskiej w moich rękach, ale coś czuję, że nie będzie ostatnią. Ten egzemplarz dostałam od rodziców na urodziny ze względu na zamiłowanie do podróży i fakt, że od kilku miesięcy moje życie kręci się wokół języka mandaryńskiego i samych Chińczyków. Choć dziś zaczęłam czytać tę książkę, już mogę ją polecić! Wiele pasji, piękne zdjęcia, zero nudnych opisów, przyjazna edycja i wiele, wiele informacji, które mogą zapalić do wyjazdu!

poniedziałek, 7 listopada 2011

Fotografia podróżnicza - Agnieszka Plata

Nigdy nie miałam ręki do fotografowania. Dlatego od zawsze będąc w niesamowitych miejscach, przeżywając bajkowe chwile borykałam się z potężną rozterką: nie potrafiłam zatrzymać magii i piękna danej chwili. Wspomnienia żyły tylko w mojej pamięci dopóki nie odkryłam twórczości Agnieszki. Okazało się, że ta utalentowana dziewczyna w przeciągu wakacji swojego życia odwiedziła trzy miejsca, w których ja również gościłam i zakochałam się. Przeglądając Jej kadry odżyły we mnie wspomnienia, dokładnie tak wspominałam te miejsca. Choć zdjęcia te są zrobione ręką Agnieszki i wcale mnie tam w tym czasie nie było, oglądam je wręcz z sentymentem. Ja ze swoich podróży do Petersburga, Barcelony i Londynu mam skąpe i zupełnie nieklimatyczne relacje, a Jej twórczość wyjęta jest z mojej głowy. Bardzo chcę się nią z Wami podzielić, pozwoliłam sobie więc na opublikowanie zdjęć z bloga Agnieszki, wszystkie są Jej genialnego autorstwa.

St. Petersburg:











Barcelona:







Londyn:








Według mnie te cuda mówią same za siebie, a fakt, że widziałam to wszystko na własne oczy zupełnie mnie rozczula. Dorzucę jeszcze adres fotobloga Agnieszki: www.cyraneczka.fbl.pl i pozdrowię serdecznie licząc na kolejne spotkanie i pogawędki o życiu i podróżach!:)