Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trójmiasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trójmiasto. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 listopada 2012

Gdańska starówka

Zawsze bardzo lubiłam starówki. Ta, którą możemy przejść się w Gdańsku zawsze wydawała mi się jedną z najbardziej uroczych i klimatycznych. Jednak dopiero, kiedy tutaj zamieszkałam mam możliwość przejścia się nią od czasu do czasu wieczorem, zupełnie bez pośpiechu i zapomnieć o codziennym życiu. Niezależnie od tego czy w pojedynkę i z własnymi myślami, czy z kimś, milcząc lub rozmawiając bez tchu, tutejsze stare miasto wypada świetnie. Dzięki nastrojowemu deptakowi, grajkom ulicznym, mocy ludzi i niesamowitym sklepom czy kawiarniom, miejsce to jest chętnie odwiedzane przez każdego. Za dnia możemy tu spotkać wiele wycieczek polskich i niemieckich. Nocą zaś starówka zamienia się w tętniące życiem, lubione przez młodych ludzi serce imprez. Tutaj zawsze tętni życie.

Mój wczorajszy spacer.

Mam kilka swoich ulubionych miejsc, które chętnie każdemu polecę:


  • Kawiarnia Pikawa

Fanpage Pikawy

Jest to moja ulubiona, nieco studencka kawiarnia, której klimat naprawdę przypadł mi do gustu. Zabawne, bardzo atrakcyjne menu, dobre ceny, uśmiechnięta obsługa i świetny wystrój. Bez przerysowania, po prostu przyjemny klimat. Wiele ciekawych książek, po które można sięgnąć popijając kawę lub inny wynalazek, przyjemne stoliki - każdy inny, można znaleźć coś dla siebie. Idealne miejsce na spędzanie okienek!

Fanpage Pikawy
Fanpage Pikawy
Fanpage Pikawy


  • Fajne Baby!
 Kolejnym z moich ulubionych miejsc jest muffiniarnia Fajne Baby. Jestem wielką fanką cupcake'sów od dawien dawna, więc kiedy dowiedziałam się, że jest w Trójmieście miejsce, w którym babeczki nie tylko wyglądają ślicznie, ale i smakują bardzo dobrze, musiałam się tam wybrać i nie zawiodłam się! Co więcej - powitała nas przemiła Pani, z którą można było porozmawiać na każdy temat: od studiów, przez pogodę, aż do upodobań filmowych. Kolejnym pozytywnym akcentem było to, że wybierając babeczkę mamy szansę wygrać kolejną, lub kawę. Miejsce to jest bardzo male, aczkolwiek niesamowicie przyjemne! Co więcej - uwielbiam zachodzić na ich konto na facebooku - dzięki niemu aż humor się poprawia! Fajne baby mają piękne opakowania na wynos, chętnie stawiają też czoła "zadaniom specjalnym", które relacjonują w internecie - osobiście nie mogę się doczekać, aż będę miała jakąś okazję do zamówienia czegoś nietuzinkowego;)

Fanpage Fajnych Bab
Fanpage Fajnych Bab

Fanpage Fajnych Bab
Fanpage Fajnych Bab






















  • "W starym kadrze"
Ostatnim z moich ulubionych miejsc jest kawiarnia "W Starym Kadrze". Jest to jedyne w swoim rodzaju miejsce, które pomimo tego, że nie grzeszy najlepszymi napojami świata i przemyślanym wystrojem, ma nam do zaoferowania niesamowitą możliwość - stare, dobre filmy. Każdego dnia tygodnia grany jest inny rodzaj kina - musicalowe piątki, oscarowe soboty, wtorki z ikonami kina... Każdego dnia grany jest 3 razy jeden film, repertuar zmienia się co 2 tygodnie. Kino to jest według mnie miejscem, które powinno się znaleźć na każdej starówce. Bez biletów. Po prostu wchodzimy do sali, która położona jest głębiej o godzinie 14, 17 lub 20, zamawiamy coś do jedzenia lub picia i oglądamy bardzo dobry film. Można też zarezerwować miejsca telefonicznie - ilość stolików jest ograniczona. Po wyjściu z takiego seansu, wracając magicznymi uliczkami starówki można poczuć się jak w starym kinie!

Fanpage "W Starym Kadrze"
Fanpage "W Starym Kadrze"
Fanpage "W Starym Kadrze"
Fanpage "W Starym Kadrze"

sobota, 6 sierpnia 2011

niedziela, 3 lipca 2011

Heineken Open'er Festival 2011 - Prince

Wczoraj odbył się koncert zapowiadany jako największe wydarzenie muzyczne ostatnich czasów - Prince po wielu latach przerwy wszedł na scenę. Co więcej - w Polsce. Wszyscy z ciekawością wyczekiwali tego występu - w mediach huczało od pytań: jak długi będzie koncert? w jakiej formie jest książę popu? jak będzie wyglądał?
Na te pytania odpowiedziało sobie wczoraj 60 tysięcy osób na gdyńskim lotnisku podczas Heineken Open'er Festival. Dwie godziny koncertu były naprawdę dużym przeżyciem. Prince wyszedł na scenę i swoją energią zaczarował tłum. Jego ruchy, głos i niesamowita gra na gitarze porywała do tańca. Książę przez cały czas utrzymywał kontakt z publicznością, co potęgowało naszą euforię.
Ja z rodzicami i Olą przyjechaliśmy tylko na ten koncert i warto było, ale za rok na pewno zagoszczę na całym festiwalu!
Na zdjęcia co prawda nie było czasu, ale kilka w telefonie znalazłam. "Klik" żeby powiększyć.

Przybycie na miejsce. Kalosze jako główny element wyposażenia tegorocznego Open'erowicza;)

Prince w akcji.
Purple Rain.
Agata, ja i Ola cieszące się maszyną robiącą zdjęcia, która dostarczyła nam najlepszej pamiątki tego wieczora.
Ola i ja z pacynką i jej "głosem".
Agata.
Sebastian, Agata, Ola i ja.
3:55, czyli powrót do domu.