Niemal półtora roku wpadłyśmy z Paulą na pomysł zobaczenia Barcelony. Obie oczarowanie jej magią ukazaną w filmie Woody'ego Allena nazwałyśmy naszą podróż analogicznie - Paula Bogna Barcelona. Pomysł na wyjazd zrodził się w naszych głowach pod koniec wakacji, więc naszym podstawowym problemem był termin wolny od szkoły. Wybrałyśmy więc najbliższy z długich weekendów i zaczęłyśmy rozmyślanie nad tym, w jaki sposób zobaczyć tak niesamowite miasto w przeciągu zaledwie trzech dni. W planach miałyśmy zarówno zwiedzanie jak i poznanie hiszpańskich obyczajów.
Tym sposobem w czwartek 28.10.2010, zaraz po lekcjach wybrałyśmy się w drogę na lotnisko. W Polsce leżał śnieg, więc z lekkim przerażeniem sprawdzając po raz kolejny prognozę pogody w Hiszpanii sprawdziłyśmy czy w walizkach znajdują się wszystkie niezbędne, letnie rzeczy, wyruszyłyśmy podbić Barcelonę! Zatrzymałyśmy się około 30 kilometrów pod nią - w katalońskim miasteczku Granollers, w którym mieszka tata Pauli. Fakt, że nie spędzałyśmy nocy w Barcelonie okazał się dla nas bardzo szczęśliwym - dzięki temu udało nam się zobaczyć kawałek prawdziwego, hiszpańskiego życia, a nie tylko świata wykreowanego dla i przez turystów, który w każdym dużym mieście wygląda podobnie.
Barcelonę postanowiłyśmy zwiedzać busem turystycznym. Każda z nas zapłaciła 22 euro i przez cały dzień mogłyśmy przesiadać się z linii do linii. Trasy były trzy, przecinały się w różnych miejscach, a przystankami były najpiękniejsze miejsca w mieście. W tych bardziej nas interesujących wysiadałyśmy i zwiedzałyśmy, a obok innych przejeżdżałyśmy wysłuchując ze słuchawek audioguide'a i podziwiając z piętra odkrytego autobusu. Okazało się to strzałem w dziesiątkę - nie musiałyśmy martwić się o transport po całej Barcelonie (busy dojeżdżały dosłownie wszędzie, a kursowały co ~10 minut), miałyśmy ogólny zarys historyczny w bardzo ciekawym i zwięzłym wydaniu i widoki jak z filmu!
Przez cały czas towarzyszyła nam muzyka z filmu "Vicky Cristina Barcelona", mi najwięcej szczęścia sprawił fakt, że w każdym z ukazanych tutaj miejsc udało nam się być:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barcelona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barcelona. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 lutego 2012
poniedziałek, 7 listopada 2011
Fotografia podróżnicza - Agnieszka Plata
Nigdy nie miałam ręki do fotografowania. Dlatego od zawsze będąc w niesamowitych miejscach, przeżywając bajkowe chwile borykałam się z potężną rozterką: nie potrafiłam zatrzymać magii i piękna danej chwili. Wspomnienia żyły tylko w mojej pamięci dopóki nie odkryłam twórczości Agnieszki. Okazało się, że ta utalentowana dziewczyna w przeciągu wakacji swojego życia odwiedziła trzy miejsca, w których ja również gościłam i zakochałam się. Przeglądając Jej kadry odżyły we mnie wspomnienia, dokładnie tak wspominałam te miejsca. Choć zdjęcia te są zrobione ręką Agnieszki i wcale mnie tam w tym czasie nie było, oglądam je wręcz z sentymentem. Ja ze swoich podróży do Petersburga, Barcelony i Londynu mam skąpe i zupełnie nieklimatyczne relacje, a Jej twórczość wyjęta jest z mojej głowy. Bardzo chcę się nią z Wami podzielić, pozwoliłam sobie więc na opublikowanie zdjęć z bloga Agnieszki, wszystkie są Jej genialnego autorstwa.
St. Petersburg:
Barcelona:
Londyn:
Według mnie te cuda mówią same za siebie, a fakt, że widziałam to wszystko na własne oczy zupełnie mnie rozczula. Dorzucę jeszcze adres fotobloga Agnieszki: www.cyraneczka.fbl.pl i pozdrowię serdecznie licząc na kolejne spotkanie i pogawędki o życiu i podróżach!:)
St. Petersburg:
Barcelona:
Londyn:
Według mnie te cuda mówią same za siebie, a fakt, że widziałam to wszystko na własne oczy zupełnie mnie rozczula. Dorzucę jeszcze adres fotobloga Agnieszki: www.cyraneczka.fbl.pl i pozdrowię serdecznie licząc na kolejne spotkanie i pogawędki o życiu i podróżach!:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















